Aurelia była na skraju załamania nerwowego.
Wyobrażała sobie dzisiejsze spotkanie jako przytulną wizytę w spokojnej kawiarni, sączenie kawy i wspólną rozmowę. Naturalnie Lyra, która pewnie nie wiedziała nawet, jak zamówić kawę, skompromitowałaby się, dając Aurelii idealną okazję, by subtelnie ją upokorzyć i samej zabłysnąć.
Ale rzeczywistość wyrzuciła jej plany przez okno.
Najgorsze? Lyra wydawała
















