Lyra zdała sobie sprawę, że Elias naprawdę się na nią obraził.
Rano czekała przy drzwiach, mając nadzieję, że przywita go, gdy wyjdzie. Ale kiedy się pojawił, przeszedł prosto obok niej, schodząc na dół bez choćby skinienia głową.
Przy śniadaniu było jeszcze gorzej. Elias zazwyczaj siadał obok niej, ale dziś wybrał miejsce przy Aurelii, rozmawiając i śmiejąc się tylko z nią.
„Aurelio, powinnaś jeś
















