— Ja? Żałuję?
Aurelia mrugnęła, po czym figlarnie zatrzepotała rzęsami w stronę Eleanor, a jej usta wygięły się w rozbawionym uśmiechu. — Mamo, o czym ty mówisz?
Eleanor westchnęła. — Pamiętam, że kiedy pierwszy raz poznałaś Killiana, wydawało się, że ci się podoba. Ale kiedy dowiedziałaś się o jego reputacji playboya i niekończącym się korowodzie kobiet, kategorycznie odmówiłaś jakichkolwiek rozm
















