To było tak, jakby Elias zainstalował jej podsłuch.
„Jak to możliwe, że za każdym razem, gdy jestem z Kianem, Elias bezbłędnie to wyczuwa?” – pomyślała Lyra.
– Lyra? Dlaczego nie odpowiadasz? Powiedz coś! Czy znowu coś się stało?
Słysząc ciszę po drugiej stronie, Elias spiął się, bojąc się najgorszego. Jego głos stawał się coraz bardziej naglący: – Mów coś! Tylko nie mów, że znowu coś się wydarzył
















