Eleanor zmarszczyła brwi na ostre słowa Dantego. — Dante, czy nie możesz powiedzieć choć jednej miłej rzeczy?
Dante, niewzruszony, prychnął chłodno. — Przepraszam, mamo, ale nie mam o niej do powiedzenia nic miłego.
— Ty... — Zanim Eleanor zaczęła go pouczać, Lyra wtrąciła się: — Dante, to nie fair.
— O? Nie fair? — zadrwił Dante, patrząc na nią z jawną pogardą.
Lyra jednak pozostała poważna. — Ma
















