Rozsadzający ból głowy zamieniał każdy ruch w czystą torturę, gdy Valeria rozpaczliwie walczyła, by otworzyć ciężkie powieki. Przez dłuższą chwilę nie potrafiła pojąć, co się właściwie dzieje, dopóki w jej umyśle nie uformowało się wspomnienie wypadku.
Spadała, koziołkując, ślizgając się i uderzając o skały, suche, ostre gałęzie i inne odłamki na swojej drodze w dół. Ze wszystkich sił próbował
















