Valeria otworzyła drzwi do ciemnego pokoju, od razu zauważając, że zasłony wciąż były zaciągnięte, mimo że dawno minęło południe. Nic się nie zmieniło przez ostatnie kilka tygodni.
– Hej – sprawdziła, czy właścicielka komnat jest u siebie, ale nie doczekała się odpowiedzi.
Wyraźnie usłyszała jednak jakiś ruch w środku.
– Katerino – Vallie postanowiła wejść bez zaproszenia. Draven kazał jej
















