Draven warknął głośno, gdy zbliżyły się do niego dwa niedźwiedzie i kolejne dwa wilki, tuż po tym, jak zabił pięciu pierwszych, którzy odważyli się go zaatakować. Ilu jeszcze ukrywało się w pobliżu, wyczekując odpowiedniego momentu? Metaliczny posmak krwi wilkołaków wciąż czuł na języku. Wilkołaków, nie likanów. Sądząc po ich zapachu, nie byli stąd. Biorąc pod uwagę to, z kim miał do czynienia, wi
















