Valeria wpatrywała się w nieprzeniknione niebieskie oczy stojącego przed nią mężczyzny, a sam ciężar jego prawdziwej tożsamości zderzył się z jej klatką piersiową niczym walący się kamienny mur. Draven. Król Likanów. Mężczyzna, którym jej brat gardził każdą włóknem swojej istoty. Mężczyzna, za którego miała wyjść, by ocalić swoich ludzi. Mężczyzna, który właśnie spędził ostatnią godzinę na mistrzo
















