"Chyba śnisz!" syknęła Valeria, próbując go odepchnąć. "Kobieciarze to nie moja bajka. Więc wracaj do Sabriny, nastoletniej czarownicy i…"
Zmiażdżył jej wargi swoimi, a jego ciepły język wślizgnął się do jej ust, próbując wymusić uległość zachłannymi, pożerającymi, dominującymi pchnięciami. Rozkoszowała się tym bardziej, niż była gotowa przyznać, ale jej pragnienia toczyły bój z wolą, a ona nie m
















