Valeria zacisnęła usta, przygotowując się do walki. Ta rozmowa przybierała coraz gorszy obrót.
– Jakiej reakcji spodziewasz się po takim oświadczeniu? – Skrzyżowała ręce na piersi. Ten obronny gest przyszedł jej naturalnie, a Cassius, widząc to, zmarszczył brwi.
– Chcę, żebyś poszła ze mną – powiedział, nie zrywając kontaktu wzrokowego. Kodzie z pewnością nie brakowało pewności siebie. – Teraz.
–
















