Rowan wbił swoje kły w ciało niedźwiedzia i rozkoszował się ciepłem jego krwi spływającej po jego kłach i futrze.
Dwóch z głowy, zostało trzech.
W sumie pięciu.
Pięciu niedźwiedzi, którzy skrzywdzili go najbardziej, gdy był więźniem w zamku Kody. Pięciu niedźwiedzi, którzy mieli zginąć z jego ręki.
Cóż, teraz trzech, skoro dwóch było już skreślonych z listy.
I, cholera, jakże Rowan rozkoszował się
















