– Dobrze – zapewniła, siadając obok niego z wahaniem, niepewna, czego się spodziewać. – Zaintrygowałeś mnie, Dravenie Frostbane.
– Valerio, ja nawet jeszcze nie zacząłem. – Puścił do niej oko i objął ją swoim potężnym ramieniem. Całkiem zgrabnie się pod nim wpasowała. Zupełnie jakby byli dla siebie stworzeni.
Siedzieli tak przez chwilę i absolutnie nic się nie działo, poza tym, że gdy tak nasłuc
















