Zdało się, że wszyscy zapomnieli, jak się oddycha. Zaczęto się rozglądać, szukając osoby, do której należało to roszczenie.
– Przeznaczona… – Tym razem słowa Rowana zabrzmiały niczym grzmot w pogodny dzień. Valeria była w szoku, ponieważ spoglądał dokładnie w jej kierunku. Wiedziała jednak, że nie o nią chodziło. Ostatecznie miała już swojego Mate, a z Rowanem miała już wcześniej do czynienia. Spo
















