Szli ścieżką oświetloną świecami umieszczonymi w grubych, szklanych latarniach, które wyglądały niczym gwiazdy rozsypane u ich stóp. Noc była nad wyraz mroźna, lecz na Północy poczytywano to za dobry znak, ponieważ ciemne niebo pozostawało wolne od chmur, a to pozwalało wszystkim podziwiać jeden z najbardziej niezwykłych cudów Królestwa Likanów Północy. Zorzę.
Wargi Valerii rozchyliły się delikat
















