Vallie zamrugała i zobaczyła śnieżnobiałe włosy kołyszące się przed jej oczami, gdy Mara przyjęła pozycję bojową.
– Spokojnie! – Jej usta wygięły się w groźnym uśmiechu, gdy zablokowała atak Grety. Jej oczy nie wróżyły przeciwniczce niczego dobrego. – Możesz znów zrobić sobie krzywdę! A tego byśmy nie chciały, prawda?
Kotołaczka uniknęła kolejnego ciosu, a następnie z gracją kopnęła Gretę w nogi,
















