– Draven, powinniśmy przestać! – błagała Valeria, gdy jej mąż bez przerwy obsypywał jej dekolt pocałunkami, próbując uwolnić ją z sukni.
– Naprawdę nie powinniśmy – mruknął cicho, gryząc jej lśniące znamię Gwiazdy Północnej, co zawsze sprawiało, że jego żona odchylała głowę do tyłu, dając mu lepszy dostęp. Stał za nią, a jego dłonie łapczywie wędrowały po całym jej ciele, chwytając i ugniatając w
















