Valeria przeciągnęła przez głowę grubą, za dużą szarą bluzę, a ciężki materiał natychmiast otulił ją obezwładniającym zapachem Dravena. Rześka sosna, gorzki mróz i surowa, niekwestionowana moc samca alfa zalały jej zmysły. Ciepło ubioru stanowiło uderzający kontrast dla lodowatego powietrza Północy, ale gdy pociągnęła rąbek w dół, szybko uświadomiła sobie ograniczenia swojej nowej garderoby. Mater
















