Vallie zesztywniała, a jej głowa gwałtownie odwróciła się w stronę ciężkich, drewnianych drzwi. Kolosalna sylwetka zablokowała słabe światło dobiegające z wnętrza, wchodząc na werandę krokami, od których trzęsła się ziemia. Był bestią nie człowiekiem, wysokim i barczystym, z przydługimi rudymi włosami i gęstą, krótką brodą. Przy nim Draven i Callahan razem wzięci wydawali się karzełkami. Vallie ga
















