Twarz Nancy napięła się na moment, ale odpowiedziała szczerze: "Nie, nie wracał przez tych kilka ostatnich dni."
Szybko dodała, broniąc Caleba: "Zawsze był zapracowany. Nie doszukuj się w tym drugiego dna."
"W porządku, nie martw się" – odpowiedziała Sydney.
Nie miała najmniejszej ochoty obsesyjnie śledzić miejsca pobytu swojego wkrótce byłego męża.
Nawet po prysznicu i wtuleniu się we własne łóżk
















