Sydney zastanawiała się, czy w Storii ciążyła na niej jakaś klątwa. Dlaczego przez te wszystkie lata nigdy nie wpadła na Juliana, a teraz znów tu był?
"Syd, jesteś!" - przywitał ją ciepło Bruce. "Wchodź".
Pozostali przyjaciele Caleba skinęli głowami i uśmiechnęli się do niej. Ścisnęła ze sobą dłonie, po czym weszła do środka, witając się z każdym z osobna: "Cześć, Bruce. Cześć, Mason".
Kiedy przys
















