„Ta”. Bruce posłał mu gładki uśmiech, wskazując na owinięte jedwabiem pudełko z prezentem na stole. „Sydney była bardzo zajęta pracą. Zostawiła tylko prezent i urwała się wcześniej”.
Oczy Juliana spoczęły na pudełku. Przemknął przez nie cień emocji.
Wcześniejsze napięcie opadło bez żadnych incydentów. Wszyscy swobodnie pili przez drugą połowę nocy. Jako gwiazda wieczoru, Bruce pozostawał na tyle t
















