Nancy zignorowała płacz Timothy'ego i skupiła się na twarzy Sydney. – Panno Wilson, wszystko w porządku? Wie panienka, jak paskudny potrafi być internet. Te zdjęcia mogą być sfabrykowane. Niech panienka tylko poczeka, aż pan Hampton wróci do domu i porozmawia z nim osobiście.
Sydney mruknęła cicho, nabrała gulaszu na łyżkę i pociągnęła powolne, ostrożne łyki. Prawdziwe czy nie, to nie miało znacze
















