– Nic nie szkodzi. – Sydney zerknęła na kierowcę w lusterku wstecznym i zauważyła jego bladą twarz. – Nie przeszkadza mi zimno raz na jakiś czas, ale pan nie wygląda najlepiej. Prawdopodobnie ma pan słabe serce. Proszę się tak nie forsować.
Taksówkarz zamrugał ze zdziwieniem. – Skąd pani to wie?
Zanim zdążyła odpowiedzieć, westchnął, a na jego twarzy malowała się pustka. – To u nas rodzinne. Moja
















