Marcus ostrożnie zerknął na Sydney. – Kiedy nadejdzie czas, prawdopodobnie będziemy musieli często bywać w Sterling Corp.
Sterling Corp. posiadało dwa biurowce, w których mieściły się laboratoria i instytuty badawcze. Szanse na wpadnięcie na Juliana były nikłe, ale nie zerowe.
Sydney uśmiechnęła się bezradnie. – Dlaczego brzmisz zupełnie jak Alan?
Odłożyła sztućce i powiedziała z powagą: – Marc, n
















