– O co chodzi?
– Chodzi o sprawę z synem Penelope i twoją sytuację z Calebem – powiedział Marcus z wahaniem.
Wyraźnie próbował ją chronić.
– Ludzie mówią teraz naprawdę paskudne rzeczy. Pomyślałem tylko, że przyjazd tutaj może pogorszyć twoją sytuację. Może lepiej wziąć kilka dni wolnego i pozwolić, by wszystko ucichło – stwierdził.
Sydney nie spodziewała się, że taki będzie powód. Zamykając drzwi
















