Myśli Sydney krążyły ociężale, o ułamek sekundy za późno. Przez chwilę zakładała, że Julian mówi o reakcji alergicznej Penelope.
– Wino nie było zatrute. Penelope po prostu miała reakcję aler...
– Miałem na myśli ciebie – wtrącił leniwie Julian. – Od kiedy zrobiłaś się na wpół niema?
Zamrugała, gdy wreszcie dotarł do niej jego sarkazm. Nie mówił o winie. Chodziło mu o to, jak chłodno potraktowała
















