Sydney nie spodziewała się, że Caleb przyjedzie po nią po pracy. Obserwując jednak rozgrywającą się scenę, nie mogła oprzeć się poczuciu ironii.
Caleb delikatnie odsunął Penelope na bok i już miał coś powiedzieć, gdy kilkoro bystrookich współpracowników zawołało ze śmiechem: – Hej, Penny, to na pewno twój chłopak, prawda?
Wcześniej tego dnia Penelope spędziła wiele godzin na subtelnym chwaleniu si
















