— Jeśli nie masz czasu, mogę go zwrócić sam — dodał Bruce.
Na najwyższym piętrze Sterling Corp. Julian obracał amulet w dłoni. Jego silna, arogancka twarz pociemniała z troski. To nie był zwykły amulet. Ten ze Świątyni Bellroad był zawsze amuletem kwiatu brzoskwini, przeznaczonym do przyciągania miłości, a nie zapewniania spokoju ducha.
— Pozwól mi go oddać.
Bruce odetchnął z ulgą. — W porządku.
E
















