Marcus zauważył spokojny wyraz twarzy Sydney i zaśmiał się cicho. – Mówią, że rzadko widuje się doktor Wilson tak chłodną. Ludzie myślą, że możesz mieć jakiś problem z Penelope.
Sydney nie odpowiedziała. Jej wzrok utkwiony był w pojemniku, który przyniósł Marcus.
– Dla mnie? – zapytała cicho.
– Tak. – Postawił pojemnik przed nią. – Wołowina, bakłażan i kapusta. Eliana poprosiła mnie, żebym przynió
















