Charlotte nie do końca rozumiała, co znaczyły te słowa, ale atmosfera w windzie w ułamku sekundy stała się niezręczna.
Sydney zauważyła błysk dyskomfortu na twarzy Caleba i prawie się roześmiała. Następnie podniosła wzrok i napotkała bezpośrednie, niezachwiane spojrzenie Juliana.
"Pani Wilson, wygląda na to, że nie jest pani zbyt zajęta projektem. Nie ma potrzeby zostawać po godzinach?"
To był cio
















