Na dzisiejszym spotkaniu pojawiło się wiele typów "niewinnych uczennic", ale przy Sydney wszystkie blakły w tle.
Miała na sobie prostą, ciemnozieloną sukienkę. Nic krzykliwego, na pewno nie w gronie obecnych tu córek elity. Mimo to jej figura i twarz bez wysiłku przyciągały uwagę.
Victor oblizał wargi. "Z taką talią i biodrami, założę się, że to niesamowite uczucie móc cię dotknąć".
"Śmiało, sprób
















