Sydney lekko zesztywniała, idąc tuż za nim. Kiedy Alan obejrzał się na nią, natychmiast się rozluźniła.
Alan pozwolił im wejść, ale rzucił do niej: – Jeśli zrobi się niezręcznie, wyproszę tego faceta i zjemy kolację bez niego.
– W porządku. – Sydney była na to przygotowana, odkąd kilka dni temu wpadła na niego w Storii. Skoro spotkała go za granicą, natknięcie się na niego tutaj wcale jej nie dziw
















