Sydney zamilkła na chwilę. Przełknęła wirujące w niej emocje, po czym spojrzała na Juliana i powiedziała suchym, chłodnym tonem: "W takim razie już pójdę. Dziękuję za to, co było wcześniej, panie Sterling".
"Panno Wilson..." – zaczął Elliot.
Rozległ się kpiący głos Juliana: "Wystarczy. Nie kompromituj się".
Sydney bezwiednie przesunęła palcami po wnętrzu dłoni, ale jej krok ani na moment się nie z
















