Alan usiadł naprzeciwko biurka Sydney.
Sydney czuła, jak rośnie napięcie, gdy wypisywała receptę. Alan musiał ją jeszcze zatwierdzić.
Pacjent, skierowany przez znajomego, zażartował: – Doktor Wilson, przy tak poważnej minie zaczynam myśleć, że jestem bardziej chory, niż zakładałem.
Wszyscy w klinice wiedzieli, że Alan był mentorem zarówno dla Sydney, jak i dla Marcusa.
Alan uśmiechnął się. – Prosz
















