Im bardziej Sydney starałaby się bronić, tym bardziej winna wydawałaby się w oczach innych. W drodze tutaj przejrzała już CV tych dwóch mężczyzn i była pewna, że zdoła ich uciszyć wynikami.
Nie spieszyła się z nawiązywaniem rozmowy; podeszła do szafki z ziołami i zaczęła po kolei sprawdzać jej zawartość.
Marcus zapytał: – Czy naprawdę potrzebujemy aż tylu rodzajów ziół?
– Nie – odpowiedziała Sydne
















