Bastian
Pozwól mu wygrać?
Kolejnemu Walerianowi? Spojrzałem na balię, przy której podskakiwał w miejscu, i niemal zakpiłem z samego siebie. Napotkałem jej wzrok i skinąłem głową. Może i był Walerianem, ale wciąż tylko dzieckiem.
Zastanawiałem się, czy ojciec Elary kiedykolwiek pozwalał jej wygrywać, czy to tylko ludzki zwyczaj, by czasem dawać fory dzieciom.
Uklęknąłem przed balią, kolana zagłębił
















