Bastian
Obudziłem się, czując dziwny spokój. Furia, która we mnie płonęła, zelżała. Gdybym zamknął oczy, mógłbym ją zobaczyć. Małe, migoczące światło, latarnia nadziei pośród ciemności. To była Elara, jak nazywano ją w tym życiu. Takie myślenie o tym było niezwykle osobliwe. Świadomość, że jestem Bastianem, a zarazem nim nie jestem. Nigdy wcześniej nie czułem się tak silnie osadzony w rzeczywistoś
















