Bastian
„Tu spoczywa”, powiedział ojciec. „Tak jak każdy Feniks przed nią, dopóki nie dołączy do niej jej Valerian”.
Serce mnie zakłuło na tę myśl, ale podszedłem do sarkofagu. Czule poczułem przypływ mocy, więź z nią, która była jednocześnie kojąca i przerażająca. Widziałem, jak światło wiruje i gromadzi się wokół ojca, jakby chciało go wciągnąć w śmierć tuż za nią.
Gdy nachyliłem się nad trumną
















