Elara
Rowan szedł po zewnętrznej stronie chodnika niczym eskorta. Wkrótce dotarliśmy do pozornie zwyczajnego domu na obrzeżach miasta. Weszliśmy do środka, a tam odkryłam wnętrze wykute w ciemnym kamieniu, będące repliką pałacu.
— Pięknie tu.
Zaproponował, że odbierze ode mnie mokre ubrania, i przyniósł mi czysty, suchy strój na zmianę. Po kąpieli i przebraniu się, poszłam za nim do dużej sali wyp
















