Bastian
Minuty ciągnęły się w nieskończoność, odkąd Elara odeszła. Mój pokój nigdy nie wydawał się tak bardzo więzieniem jak w tej chwili. Wykorzystywałem swoją więź z pałacem, by obserwować jej odejście, ale podtrzymywanie tego połączenia było wyczerpujące. Nienawidziłem tego. Nienawidziłem faktu, że byłem tu uwięziony z braku dowodów na to, kto stał za zamachem na moje życie, nie wspominając o ś
















