Elara
Przy całym stole zapadła cisza. Król uniósł brew.
„Udawać?”
„Jakkolwiek urocza jest ta... powitalna kolacja, nie decyduje się pan na wznowienie Prób lekkomyślnie ani bez powodu”. Pochyliłam się do przodu. „Co więc było tak ważne, że tysiące młodych kobiet musiało zginąć?”
„Przekraczasz granicę, człowieku” – syknął ktoś w dalszej części stołu.
Król uniósł dłoń z cierpkim uśmiechem.
„Naprawdę
















