Bastian
Czekałem, aż drzwi zostaną zamknięte i przestanę słyszeć jej myśli. Dopiero wtedy otworzyłem oczy. Poranek pomalował niebo królestwa mieniącym się błękitem, przebijającym zza szmaragdu i złota, rzucając blady blask na krainę. Usiadłem, zaciskając szczękę. Nie zmrużyłem oka, a jednak czułem się bardziej wypoczęty niż od lat. Spojrzałem w miejsce, gdzie spała ta kobieta, moja nieprawnie zdob
















