Elara
Zająknęła się i cofnęła. – Ty---
– Chyba że się mylę i po prostu przyszłaś po przekąskę.
– Przyszłam, ponieważ ci nędznicy nie robią tego, co do nich należy. Przebudzenie Bastiana zasługuje na---
– Ja o tym zdecyduję. – Odwróciłam się do reszty personelu. – Tak jak powiedziałam, cokolwiek było w menu, jest w porządku. Mój mąż nie jest trudnym człowiekiem. Podajcie z dobrymi intencjami i na c
















