Elara
Słowa Bastiana poniosły się po sali, jakby je wykrzyczał, choć ledwie wyszeptał je przez zęby. Całe jego ciało drżało od energii. Cienie w komnacie wydały się ciemniejsze i zdałam sobie sprawę, że to właśnie dlatego Obsydianowi Valerianie budzili taki lęk.
Wyciągnęłam rękę i położyłam mu dłoń na ramieniu. Poczułam bijący od niego żar, który spłynął na mnie. To było dziwne uczucie, ale powoli
















