Bastian
Psotny uśmiech zatańczył na jej wargach. "Racja," przyznała. "Ale czy możesz dać mi chociaż podpowiedź? Pod warunkiem, że nie jest to kolejna Vespera..."
Udałem, że chwytam z trudem powietrze, i położyłem dłoń na piersi. "Elaro! Ranisz mnie. Czyż jedna to nie wystarczająco dużo wrażeń na całe życie?"
Jej śmiech wypełnił komnatę, a dźwięk ten ogrzał mnie mocniej, niż zdołałby to zrobić jaki
















