Elara
Ostrze przebiło serce Ronana, a fontanna krwi, gorąca i obfita, trysnęła na mnie. Jego ciało osunęło się na mnie.
Krzyknęłam. – Złaź ze mnie! Złaź ze mnie!
Dwaj Starsi trzymający mnie osunęli się jednocześnie, ich bezżywotne ciała upadły na zimną kamienną podłogę. Krzyk, ostry i przenikliwy, przeciął nagłą ciszę. Potem rozległy się kolejne krzyki, pełne paniki i dezorientacji. Cienie tańczył
















