Elara
Otworzyłam oczy. Blask słońca oślepiał mnie, a morze lśniło tysiącem refleksów. Chmury zebrały się i skondensowały w kształt ptaka, który swobodnie unosił się na morskiej bryzie. Obłoki zajęły się ogniem, zmieniając się w pięknego, żarzącego się feniksa. Wyglądało to jak scena ze starego gobelinu. Światło słoneczne tańczyło w prześwitach chmur. Usłyszałam szum wody.
Feniks stanął przede mną,
















