Elara
Szłyśmy pod ramię przez łąkę w stronę pary drzew, które zrosły się w łukowate przejście. Wypełniało je to samo światło, które widziałam w bramie, i zdałam sobie sprawę, że to tędy się tu dostałam.
– Jak się tu znalazłam, skoro nie przeszłam przez bramę?
– Byłaś w sercu pałacu, kochana. Jesteś królową! Ty i pałac jesteście połączeni w sposób, którego jeszcze nie zaczęłaś pojmować... Prawda o
















