Elara
Wyniósł mnie z łazienki do znajomego, przytulnego wnętrza swojej sypialni. Kładąc mnie na pluszowym łóżku, zniknął na chwilę, by wrócić z miękkim jedwabnym szlafrokiem. – Masz – powiedział szorstkim głosem – załóż to.
Z trudem usiadłam, wyczerpanie ciążyło mi w kończynach. Pomógł mi wsunąć się w szlafrok, a jedwabisty materiał kojąco otulił moją otartą skórę. Z ostatnim, uspokajającym uciski
















